Jeśli wrzesień jest suchy uprawy nadal trzeba nawadniać. Dostateczna wilgotność gleby pozwoli na dorastanie korzeni póżnych odmian marchwi, buraków z siewu w lipcu, skorzonery i rzodkiewki. Poprawią się też warunki wzrostu warzyw kapustnych, które wymagają dużo wody w okresie dorastania główek czy róż. W połowie miesiąca należy odgłowić kapustę brukselkę (usunąć wierzchołek wzrostu). Aby poprawić walory smakowe selera naciowego i endywii, pod koniec wegtacji trzeba przeprowadzić zabieg bielenia. Bielone części jadalne tych warzyw mają łagodnieszy smak i tracą gorycz. Bielone rośliny trzeba podlewać ostrożnie. Bielenie selera naciowego należy przeprowadzić na 2-3 tygodnie przed terminem zbioru. Liście na roślinie wiąże się w górnej części, a ogonki owija papierem lub czarną folią i wiąże sznurkiem. Bielenie endywii należy przeprowadzić na około 2 tygodnie przed zbiorem. W suchy ciepły dzień, liście trzeba zebrać w pęczek i zawiązać tak, aby tworzyły rozetę.
Popularne posty
-
Jesień jest dobrą porą na założenie trawnika. Trzeba to zrobić odpowiednio wcześnie, aby nasiona traw nie tylko skiełkowały, ale także, że...
-
Chociaż nawożenie jest jedną z najważniejszych czynności, jakie musimy wykonywać w ogrodzie, gwarantującą dobry wygląda, zdrowie roślin ...
-
Zakładanie ogrodu – jak zacząć? Jeśli po raz pierwszy w życiu stanąłeś przed problemem zagospodarowania terenu tak, aby stał się ogrode...
-
Jeśli wrzesień jest suchy uprawy nadal trzeba nawadniać. Dostateczna wilgotność gleby pozwoli na dorastanie korzeni póżnych odmian marchwi,...
-
Uprawa roślin w ogrodzie czy na działce, powoduje coroczne ubożenie gleby w składniki pokarmowe, które są przez rośliny pobierane i wbud...
-
Jak nie projektować ogrodu – częste błędy Zaczynaj od projektu, a nie od sadzenia roślin. Często początkujący posiadacze ogrodów bywają...
-
Trawy lubią podłoże lekkie i przepuszczalne, jeżeli mamy glebę zwięzłą, to przed przekopaniem zaleca się rozsypać warstwę grubego piasku i ...
-
Pojawienie się chwastów jest sygnałem, że popełniamy błędy w pielęgnacji naszego trawnika, jak np. niewłaściwa wysokość koszenia. Przy z...
-
Aby określić, jakie właściwie nawozy i w jakiej ilości powinniśmy zastosować w ogrodzie, musimy wiedzieć, jakie warunki panują tam obecn...
-
Sporządzanie projektu Narysowanie sobie wymyślonego przez siebie ogrodu to praca, której wielu ludzi stara się uniknąć. Faktycznie, jest...
piątek, 16 grudnia 2011
JESIENNE ZAKŁADANIE TRAWNIKA (1)
Jesień jest dobrą porą na założenie trawnika. Trzeba to zrobić odpowiednio wcześnie, aby nasiona traw nie tylko skiełkowały, ale także, żeby trawa wzrosła i zdążyła się przygotować do okresu spoczynku zimowego, jeszcze przed przymrozkami. Z tych też względów trawnik trzeba założyć do końca września. Bardzo ważne jest staranne przygotowanie podłoża przed przystąpieniem do prac ziemnych. Najpierw czyścimy teren z chwastów, potem przystępujemy do właściwych prac ziemnych. Niwelujemy większe nierówności. Ziemie z wzniesień przenosimy w zagłębienia. Po wstępnym wyrównaniu terenu rozsypujemy nawozy mineralne. Przy jesiennym zakładaniu trawnika stosujemy wyłącznie nawozy fosforowe i potasowe, nie stosujemy natomiast nawozów azotowych, które mogą spowodować wydłużenie wegetacji traw i tym samym ich przemarznięcie. Teraz trzeba przekopać cały teren przeznaczony pod trawnik.
JESIENNE ZAKŁADANIE TRAWNIKA (2)
Trawy lubią podłoże lekkie i przepuszczalne, jeżeli mamy glebę zwięzłą, to przed przekopaniem zaleca się rozsypać warstwę grubego piasku i żwiru. Następnie przekopaną ziemię naprzemiennie (3-5 razy) wałujemy i grabimy, aż do uzyskania równości powierzchni. Grabiąc usuwamy resztki chwastów i wszelkie nieczystości zalegające wcześniej w ziemi. Najlepsze do zakładania trawników ozdobnych są mieszanki składające się z nasion trzech gatunków traw : kostrzewy czerwonej, życicy trwałej oraz wiechliny łąkowej. Tej ostatniej w mieszance powinno być 10-15%, a pozostałe dwa gatunki w proporcjach 1:1. Przy wyborze mieszanki trawnikowej należy kierować się jej składem, a nie nazwą handlową, gdyż w przeciwnym razie zamiast trawnika założymy sobie łąkę. Nasiona traw siejemy w dawce 35-50 mg/mkw, w bezwietrzną pogodę. Po siewie całość delikatnie grabimy. Podlewamy trawnik unikając silnego strumienia wody.
CHWASTY NA TRAWNIKU
Pojawienie się chwastów jest sygnałem, że popełniamy błędy w pielęgnacji naszego trawnika, jak np. niewłaściwa wysokość koszenia.
Przy zbyt niskim koszeniu, braku nawożenia zmniejsza się tempo odrastania traw, w związku z tym ilość światła w dolnej warstwie trawnika zwiększa się, stwarzając dobre warunki dla wzrostu roślin niepożądanych (np. stokrotki pospolitej).
Także niewłaściwa wilgotność gleby sprzyja rozwojowi chwastów. Przy zbyt silnym uwilgotnieniu pojawiają się gatunki zachwaszczające trawnik. Niewłaściwa norma wysiewu również ma wpływ na zachwaszczanie. Przy zbyt rzadkim siewie trawy mogą zostać zagłuszone przez inne rośliny. Przy zbyt gęstym - trawy będą się wzajemnie zagłuszać.
Należy także pamiętać, aby kupować nasiona kwalifikowane, pochodzące z dobrych firm.
Dlaczego nawożenie jest konieczne?
Uprawa roślin w ogrodzie czy na działce, powoduje coroczne ubożenie gleby w składniki pokarmowe, które są przez rośliny pobierane i wbudowywane we własne tkanki. Składniki te nigdy do gleby nie wracają, ponieważ rośliny te zbieramy i wykorzystujemy (w przypadku warzyw, owoców i kwiatów ciętych), a przynajmniej ze względów estetycznych usuwamy ich obumarłe części, które w naturze uległyby rozkładowi czy też kosimy trawę. Ponieważ w ten sposób składniki pokarmowe są stale z gleby usuwane, musimy je tam także stale wprowadzać. W dodatku nasze ogrody bardzo często są zakładane na glebach, które z natury mają niewielką ilość składników dostępnych dla roślin – często są to gleby ubogie, piaszczyste i suche, więc poprawa ich jakości jest niezbędna, jeśli w ogóle chcemy tam uprawiać jakiekolwiek rośliny.
Podstawowym, niezbędnym na wszystkich rodzajach gleb rodzajem nawożenia jest nawożenie organiczne. Służy ono nie tylko wprowadzeniu do gleby składników pokarmowych, ale także poprawie jej struktury przez zwiększenie zawartości materii organicznej, co z kolei powoduje szereg bardzo istotnych, korzystnych dla roślin efektów. Materia organiczna ma szczególne znaczenie na glebach lekkich, piaszczystych, gdzie jej obecność pozwala na zatrzymywanie w glebie wilgoci i składników pokarmowych w formie dostępnej dla korzeni roślin. Nawożenie organiczne powinno być stosowane regularnie, co 3-4 lata i uzupełniane ściółkowaniem.
Nawozy mineralne służą szybkiemu zaopatrzeniu uprawianych roślin w potrzebne im mikro- i makroelementy. Ponieważ ich stosowanie niesie pewne ryzyko przenawożenia, dawka powinna być starannie dobrana i w razie konieczności podzielona na kilka części. W razie wątpliwości co do wielkości dawki zawsze lepiej opierać się na dolnej granicy dawki podanej przez producenta. Szczególnie ostrożnie należy postępować na glebach lekkich, piaszczystych, które mają małe zdolności zatrzymywania składników pokarmowych – im lżejsza gleba, tym mniejsza dawka nawozu może być zastosowana jednorazowo.
Rozróżnia się dwa podstawowe sposoby stosowania nawozów – nawożenie przedwegetacyjne (zwane też mniej precyzyjnie przedsiewnym) i nawożenie pogłówne.
Nawożenie przedwegetacyjne polega na wprowadzeniu do gleby nawozu przed siewem lub sadzeniem roślin i wymieszaniu go z glebą. W ten sposób stosuje się nawozy organiczne oraz nawozy mineralne o wolnym działaniu – wapniowe, fosforowe i potasowe.
Nawożenie pogłówne to "dokarmianie" roślin w trakcie sezonu wegetacyjnego, a więc w trakcie ich wzrostu. Podstawowymi nawozami stosowanymi w ten sposób są nawozy azotowe (azot łatwo ulatnia się do atmosfery po wprowadzeniu go do gleby, dlatego czas pomiędzy zastosowaniem nawozu a pobraniem go przez rośliny powinien być jak najkrótszy. Nawożenie pogłówne może być przeprowadzone doglebowo (przez wymieszanie stałego nawozu z glebą wokół roślin lub podlanie roślin jego roztworem) oraz dolistnie – przez spryskiwanie roślin roztworem nawozu. Ten drugi sposób pozwala na szybkie i bardzo efektywne wyrównanie ewentualnych niedoborów.
Jak ustalić potrzeby nawozowe?
Aby określić, jakie właściwie nawozy i w jakiej ilości powinniśmy zastosować w ogrodzie, musimy wiedzieć, jakie warunki panują tam obecnie. Najbardziej miarodajną i trudną do zastąpienia metodą ustalenia tego jest poddanie próbki gleby analizie chemicznej. Analizy takie wykonywane są usługowo przez Stacje Chemiczno-Rolnicze w całym kraju. Koszt usługi nie jest wysoki, więc skorzystanie z niej jest godne polecenia, szczególnie, jeśli zagospodarowujemy nowy teren i nie mamy pojęcia, co było tam uprawiane i w jaki sposób.
Wraz z wynikami analizy gleby można otrzymać konkretne zalecenia nawozowe.
Jeśli przeprowadzenie fachowej analizy jest z jakichś powodów niemożliwe, należy chociaż pobieżnie określić rodzaj i jakość gleby. W pierwszym rzędzie należy określić, czy gleba jest lekka, średio ciężka, czy ciężka. W tym celu przeprowadza się próbę dotykową, która polega na ściśnięciu w ręku garści ziemi z wykopanego dołka (miniodkrywki). Gleba lekka po ściśnięciu nie zachowuje kształtu, rozsypuje się na pył lub małe grudki, sprawia wrażenie jedynie lekko wilgotnej. Gleba ciężka przeciwnie – po ściśnięciu zachowuje kształt, nie pęka lub pęka bardzo nieznacznie, sprawia wrażenie mocno wilgotnej, często połyskującej. Efekt pośredni – rozsypanie się ściśniętej gleby na kilka mniejszych fragmentów wskazuje na glebę średniociężką. Warto także zaobserwować, co się dzieje z wodą po deszczu lub obfitym podlaniu – na glebie lekkiej i przepuszczalnej woda wsiąka od razu, praktycznie nie tworzą się kałuże, na glebie ciężkiej i zwięzłej woda wsiąka bardzo długo, a kałuże utrzymują się całymi godzinami, a czasem nawet dniami.
O żyzności gleby można wnioskować na podstawie kilku przesłanek, m.in. z jej barwy – barwa jasna, żółtawa wskazuje na niską zawartość próchnicy i wysoką zawartość piasku lub wapnia. Barwa ciemnobrązowa lub zbliżona do czarnej świadczy o dużej zawartości próchnicy w glebie. Warto także sprawdzić, jak głęboko na przekroju gleby sięga najwyższa warstwa – warstwa żyznej gleby. Jeśli nie przekracza ona 15-20 cm – gleba jest słaba, jeśli ma dużo więcej – gleba jest zasobna. Wskazówką jest też wzrost roślin uprawnych lub nawet chwastów – wysokie i bujne mimo braku zabiegów pielęgnacyjnych świadczą o dobrych warunkach glebowych. Spośród dzikich roślin szczególnie pokrzywa dostarcza wskazówki o zasobności gleby, szczególnie w związki azotowe. Oczywiście na ubogich glebach konieczne będzie stosowanie większej, niż na glebach żyznych, ilości nawozów - szczególnie organicznych.
W handlu dostępne są też domowe zestawy odczynników pozwalające ocenić w miarę dokładnie niektóre właściwości gleby i zawartość w niej różnych składników.
Jeśli potrzeby nawozowe nie zostały dokładnie ustalone, należy oprzeć się na stosowaniu nawozów organicznych, które nie niosą ryzyka przenawożenia, a jednocześnie wprowadzają do gleby wszystkie potrzebne roślinom makro- i mikroelementy. Z nawozów mineralnych należy stosować nawozy wieloskładnikowe, które są bezpieczniejsze niż jednoskładnikowe i stosować najniższe z podanych dawek. Nawozy jednoskładnikowe można zastosować tylko w razie stwierdzenia ewidentnych niedoborów konkretnego składnika.
Główne składniki pokarmowe (makroskładniki)
Do grupy tej należy kilka pierwiastków, które odgrywają szczególnie ważną rolę w życiu roślin i są potrzebne w stosunkowo dużych ilościach.
Azot (N) – Jest uważany za pierwiastek, od którego w największym wymiarze zależy wielkość plonu. Wynika to z faktu, że jest on elementem niezbędnym roślinom do wzrostu. Objawami niedoboru azotu w roślinie jest jasnozielony kolor liści i łodyg oraz wątły pokrój. W skrajnych wypadkach liście roślin żółkną, a owoce przedwcześnie dojrzewają. Szkodliwy jest także nadmiar tego składnika – rośliny przenawożone wytwarzają bardzo duże i liczne liście, jednak ich kwiaty i owoce są nieliczne i słabiej wykształcone. Nadmiar azotu wydłuża także okres wegetacji roślin, a przez to niekorzystnie wpływa na ich mrozoodporność – z tego względu nawożenie azotem musi zakończyć się w połowie lata.
Fosfor (P) – Jest niezbędny w wielu procesach życiowych roślin, m.in. do prawidłowego przebiegu fotosyntezy, oddychania i przemiany materii. Niedobór fosforu powoduje poważne osłabienie roślin, a szczególnie systemu korzeniowego. Wizualnym objawem niedoboru fosforu są fioletowe przebarwienia na łodygach i ogonkach liściowych. Niedobór fosforu jest szczególnie wyraźny u roślin młodych, intensywnie rosnących.
Potas (K) – Jest pierwiastkiem odgrywającym ogromną rolę w gospodarce wodnej roślin (pobieranie wody, transpiracja). Od dobrego zaopatrzenia roślin w ten składnik zależy ich wytrzymałość na suszę, a także mrozoodporność gatunków wieloletnich. Dobre zaopatrzenie w potas ma znaczenie także dla jakości owoców – są wtedy słodsze, bardziej aromatyczne i lepiej się przechowują oraz dla ilości, wielkości i intensywności barwy kwiatów. Niedobór potasu objawia się początkowo w postaci żółtych przebarwień występujących na najstarszych liściach. Występuje też charakterystyczna deformacja – wyginanie się blaszki liściowej ku dołowi.
Magnez (Mg) – Jest niezbędny składnikiem chlorofilu, dlatego ma podstawowy udział w procesie fotosyntezy. Niedobór magnezu powoduje zatem pogorszenie wzrostu i plonowania roślin. Typowym objawem niedoboru magnezu są żółte przebarwienia na liściach, przy czym nerwy liścia pozostają zielone.
Wapń (Ca) – W życiu rośliny jest odpowiedzialny za pobieranie innych składników pokarmowych, wzmacnia odporność roślin na choroby, jest także elementem budulcowym (składnikiem ścian komórkowych). Poza tym wpływa na rośliny w sposób pośredni – jest najważniejszym pierwiastkiem odpowiedzialnym za odczyn gleby. Niedobór wapnia objawia się deformacją i żółknięciem najmłodszych liści, jednak objawy te są rzadko obserwowane. Znacznie częściej spotyka się choroby fizjologiczne wywołane niedostatecznym zaopatrzeniem roślin w wapń, jak sucha zgnilizna wierzchołkowa owoców papryki i pomidora czy gorzka plamistość podskórna na owocach jabłek.
Siarka (S) - Jest niezbędnym składnikiem witamin, białek oraz innych ważnych dla roślin substancji (np. olejów zapachowych). Największe zapotrzebowanie na siarkę wykazują rośliny kapustne oraz motylkowe. Niedobór tego składnika praktycznie się nie zdarza, ze względu na znaczną zawartość siarki w powietrzu atmosferycznym oraz wprowadzanie siarki do gleby wraz z wieloma nawozami.
Znaczenie odczynu gleby
W Polsce większość gleb ma odczyn kwaśny. Niestety, taki stan nie jest korzystny dla większości roślin uprawnych, ze względu na zmniejszoną dostępność niektórych składników mineralnych, a zwiększoną zawartość metali ciężkich, jak cynk, kadm, ołów i nikiel. Odczyn taki powoduje także zmniejszoną aktywność korzystnych dla roślin mikroorganizmów glebowych, które wzbogacają glebę w próchnicę rozkładając materię organiczną. Z tego powodu kwaśny odczyn gleby uważa się z reguły za niewłaściwy.
Większość roślin uprawnych rośnie dobrze w glebie o odczynie zbliżonym do obojętnego lub lekko kwaśnym (pH ok. 6,0 – 6,5). Istnieje jednak grupa roślin tzw. kwaśnolubnych, które wymagają odczynu kwaśnego (pH nawet poniżej 4) – należą do niej rododendrony, azalie, wrzosy, wrzośce i inne rośliny wrzosowate, a z pośród roślin owocowych borówka wysoka i żurawina.
Doprowadzenie odczynu gleby do właściwej dla uprawianych roślin wartości jest konieczne przede wszystkim ze względu na racjonalne nawożenie. W glebie zbyt kwaśnej lub zbyt zasadowej niektóre składniki pokarmowe stają się dla roślin niedostępne, nawet jeśli fizycznie znajdują się w podłożu – zatem nawożenie jest nieefektywne i może doprowadzić jedynie do zasolenia gleby.
Podstawowym sposobem podwyższenia pH gleby (czyli jej odkwaszenia) jest wapnowanie.
Zabieg ten zwykle przeprowadza się co 3-4 lata. Najbardziej uniwersalne nawozy wapniowe to kreda nawozowa, dolomit i wapniak mielony – działają one wolno, przez co są bezpieczne na wszystkich glebach, także lekkich. Na glebach cięższych można zastosować także szybko działające nawozy tlenkowe, np. wapno rolnicze. Ponieważ niskiej zawartości wapnia w glebie często towarzyszy także niska zawartość magnezu, dobrze jest wprowadzić do gleby także ten pierwiastek, stosując dolomit lub wapno magnezowe.
Konkretna dawka nawozu wapniowego powinna być ustalona w oparciu o analizę gleby. Pomiaru pH można też dokonać używając jednego z dostępnych w sklepach ogrodniczych pH-metru. Należy pamiętać, że zastosowanie zbyt dużej dawki nawozu wapniowego może mieć niekorzystne skutki, podobnie jak przy wszystkich innych nawozach – zbyt szybki rozkład materii organicznej, przesuszenie gleby i pogorszenie jej struktury.
W przypadku uprawy roślin kwaśnolubnych stykamy się niekiedy z odwrotnym problemem – jak obniżyć pH gleby, aby spełniało ich wymagania. Proces zakwaszania gleb w naszym klimacie postępuje samoczynnie, jednak często zbyt wolno, aby można było zostawić dopasowanie odczynu naturze. Szybki efekt zakwaszający uzyskuje się stosując siarkę, w formie pylistej lub granulowanej w bardzo dużych dawkach (2-5 kg/10m2). Zabieg ten zmniejsza pH gleby mniej więcej o jeden stopień. Efekt niestety nie jest trwały, ponieważ w czasie opadów siarka ulega wymywaniu w głębsze warstwy gleby. Inną metodą jest zastosowanie gipsu (0,3-0,4 kg/10m2). Najtrwalszy efekt daje wymieszanie wierzchniej warstwy gleby z kwaśnym podłożem, najlepiej torfem wysokim, ewentualnie korą drzew iglastych (po przekompostowaniu). Niestety, trudno w ten sposób obniżyć pH o znaczne wartości, jednak sposób ten jest najczęściej stosowany w ogrodach przydomowych i na działkach, szczególnie w uprawie borówki wysokiej i wrzosów. Przy sadzeniu krzewów borówki oraz rododendronów i azalii można też zaprawiać dołki sporą ilością torfu (ok. 50 l). Należy pamiętać, że stosowanie torfu wysokiego nie jest obojętne dla środowiska naturalnego – pozyskiwanie tego surowca łączy się z niszczeniem torfowisk, na których odtworzenie poprzedniego stanu zajmie setki lat, jeśli w ogóle będzie możliwe. Z tego względu należy stosować ten sposób tylko wtedy, gdy jest to faktycznie konieczne. W uprawie roślin kwaśnolubnych szczególne znaczenie ma stałe utrzymywanie kwaśnego odczynu gleby przez stosowanie zakwaszających ściółek (trociny, kora, torf) oraz nawozów mineralnych o własnościach zakwaszających (np. specjalnych nawozów przeznaczonych dla tej grupy roślin).
Przenawożenie
Chociaż nawożenie jest jedną z najważniejszych czynności, jakie musimy wykonywać w ogrodzie, gwarantującą dobry wygląda, zdrowie roślin i wysokie plony, nie można przesadzać z jego stosowaniem, na zasadzie „im więcej, tym lepiej”. Przenawożenie roślin jest szkodliwe, w wielu wypadkach nawet bardziej niż niedobór składników pokarmowych w glebie.
Przyczyną przenawożenia jest najczęściej stosowanie nadmiernych ilości wysokoprocentowych nawozów mineralnych. Stosowanie nawozów organicznych niezmiernie rzadko prowadzi do przenawożenia - jedynie stosowanie wysokich dawek nierozcieńczonego nawozu kurzego stwarza takie ryzyko.
Najczęściej spotykane w ogrodach jest przenawożenie roślin azotem, co jest efektem niewłaściwego, nadmiernego nawożenia pogłównego tym składnikiem. Rośliny wytwarzają ogromną masę wegetatywną (liście, łodygi), jednak nieliczne i stosunkowo słabo wykształcone kwiaty i owoce, co odbija się na plonie. Wydłużeniu ulega okres wegetacji, przez co niektóre owoce mogą nie zdążyć dojrzeć przed nastaniem zimy, a rośliny wieloletnie łatwo przemarzają. Prócz tego pogarsza się zdrowotność roślin – są one częściej atakowane przez choroby grzybowe. W przypadku warzyw przenawożenie azotem ma też niekorzystne skutki zdrowotne – w roślinach kumulują się azotany, których szkodliwe działanie na zdrowie człowieka zostało wielokrotnie dowiedzione (m.in. sprzyjają rozwojowi chorób nowotworowych przewodu pokarmowego).
Rzadziej spotyka się przenawożenie innymi składnikami. W skrajnych przypadkach przekroczenia dawek nawozów mogą wystąpić zaburzenia w pobieraniu składników odżywczych przez korzenie roślin na skutek antagonistycznego oddziaływania pomiędzy różnymi pierwiastkami obecnymi w glebie. Dotyczy to także mikroelementów, które także mogą zostać wprowadzone do gleby w nadmiernej ilości, powodując zaburzenia wzrostu, rozwoju i owocowania roślin.
Ogólnym skutkiem przenawożenia roślin, trwającym także po zakończeniu danego sezonu wegetacyjnego jest zasolenie gleby, czyli nadmierna koncentracja składników mineralnych w wierzchniej warstwie gleby, w sąsiedztwie korzeni roślin. Szczególnie łatwo dochodzi do tego zjawiska na glebach słabo przepuszczalnych, przy zwięzłej glebie. Zasolenie gleby bardzo niekorzystnie odbija się na rozwoju roślin, ponieważ prowadzi do zachwiania pobierania składników pokarmowych, a przez to do niewłaściwego odżywienia roślin. Poza tym nadmierne stężenie soli w podłożu powoduje wystąpienie tzw. suszy fizjologicznej – stanu, w którym rośliny, pomimo obecności wilgoci w glebie, nie są w stanie pobrać wody z podłoża. W skrajnych przypadkach prowadzi to do więdnięcia i zamierania całych upraw.
Rośliny są w różnym stopniu wrażliwe na zasolenie gleby. Najwrażliwsze są najmłodsze rośliny – siewki i rozsady. W miarę wzrostu ich odporność na stężenie soli w glebie rośnie. Wrażliwa na zasolenie jest większość roślin ozdobnych oraz krzewy owocowe, a z pośród warzyw najsilniej reagują rzodkiewka, sałata, seler, fasola i bób.
Jak uniknąć przenawożenia? Przede wszystkim przenawożeniu zapobiega dostosowanie dawek stosowanych nawozów do rodzaju uprawianych roślin oraz zasobności gleby. Nie należy przekraczać dawek podanych na opakowaniu nawozu. Jeśli konieczne jest zastosowanie większej dawki nawozu, zwłaszcza przy nawożeniu pogłównym, należy wysiać nawóz w kilku dawkach, dostosowanych do fazy rozwojowej roślin. Nawozy należy równomiernie rozsiewać po całej powierzchni uprawy, starannie wymieszać z glebą, a nawożone grządki obficie podlać, co pozwoli na równomierne rozprowadzenie składników pokarmowych w glebie.
Jak walczyć z zasoleniem gleby? W przypadku uprawy w niewielkiej ilości podłoża, np. w doniczkach czy skrzynkach, najprostszym rozwiązaniem jest wymiana podłoża na świeże. Niestety, nie da się zastosować tej metody przy uprawie w gruncie. Skutecznie przeciwdziała zasoleniu wzbogacenie wierzchniej warstwy gleby w substancję organiczną ubogą w składniki pokarmowe, aby spowodować ich związanie. Najlepiej nadaje się do tego celu torf, można zastosować także przekompostowaną korę lub trociny (w dawce 8-10 litrów/m2). W czasie uprawy jedynym możliwym do zastosowania sposobem jest bardzo obfite podlewanie roślin (nawet 100-150 l/m2), co spowoduje wymywanie składników pokarmowych w głąb gleby. Ten ostatni zabieg pogarsza jednak strukturę gleby i może nawet doprowadzić do obumarcia systemu korzeniowego roślin na skutek braku dostępu powietrza, dlatego możliwość jego zastosowania jest ograniczona.
Zakładanie ogrodu – jak zacząć? | Spójna koncepcja | Szkic sytuacyjny
Zakładanie ogrodu – jak zacząć?
Jeśli po raz pierwszy w życiu stanąłeś przed problemem zagospodarowania terenu tak, aby stał się ogrodem, będącym pięknym otoczeniem domu, miejscem wypoczynku i relaksu, zabaw dzieci oraz spotkań ze znajomymi, możesz czuć się nieco zagubiony. Jest to zrozumiałe, szczególnie, jeśli teren jest duży, a dotychczas nie był uprawiany i wciąż sprawia wrażenie placu budowy. Jeśli przejąłeś po kimś zaniedbany ogród, sytuacja jest może nieco prostsza, bo istnieją zapewne elementy, które można wykorzystać, z drugiej jednak strony narzuca to pewne ograniczenia.
Jak zatem zacząć? Najlepiej zacząć od odpowiedzi na dwa podstawowe pytania:
Czym dysponuję? (jak duży jest mój przyszły ogród, jaki ma kształt, gdzie jest położony, jakie panują w nim warunki, jakie mam doświadczenie w pracach ogrodniczych, ile czasu mogę poświęcić na pielęgnację ogrodu, wreszcie, jakie zasoby finansowe mogę przeznaczyć na założenie ogrodu.)
Jaki efekt chcę osiągnąć? (jak powinien wyglądać mój wymarzony ogród, czy wolę raczej ogrody jak spod igły, gdzie każda trawka ma swoje miejsce, czy też naturalne, nieco nieporządne nasadzenia, jakie ulubione gatunki koniecznie chcę mieć w ogrodzie, jak chcę spędzać czas w ogrodzie i jakie funkcje ma on pełnić.)
Czym dysponuję? (jak duży jest mój przyszły ogród, jaki ma kształt, gdzie jest położony, jakie panują w nim warunki, jakie mam doświadczenie w pracach ogrodniczych, ile czasu mogę poświęcić na pielęgnację ogrodu, wreszcie, jakie zasoby finansowe mogę przeznaczyć na założenie ogrodu.)
Jaki efekt chcę osiągnąć? (jak powinien wyglądać mój wymarzony ogród, czy wolę raczej ogrody jak spod igły, gdzie każda trawka ma swoje miejsce, czy też naturalne, nieco nieporządne nasadzenia, jakie ulubione gatunki koniecznie chcę mieć w ogrodzie, jak chcę spędzać czas w ogrodzie i jakie funkcje ma on pełnić.)
Od tego, jak będą brzmiały odpowiedzi na te pytania, zależy, w jakim stylu urządzisz swój ogród i jakie gatunki w nim posadzisz. Poszczególne style (w niniejszym poradniku wybrano przykładowych 10 stylów ogrodowych, co nie wyczerpuje bynajmniej wszystkich możliwości, ale daje pojęcie o ich różnorodności).
Planując założenie ogrodu, warto podporządkować dobór gatunków oraz sposób posadzenia roślin konkretnemu stylowi. Dzięki temu poszczególne elementy ogrodu będą do siebie pasować, a całość będzie sprawiała wrażenie harmonijne i gustowne wrażenie, które jest praktycznie nie do osiągnięcia, jeśli rośliny po prostu sadzone są tam, gdzie jest miejsce, bez zwracania uwagi na kompozycję czy dobór określonych gatunków.
Możesz wybierać spośród wielu stylów ogrodowych, z których żaden sam w sobie nie jest lepszy od drugiego, natomiast ten czy inny może lepiej lub gorzej pasować do Twojego ogrodu i Twojej osobowości. Zapoznaj się ze skrótowymi opisami poszczególnych stylów i zdecyduj, który najbardziej ci odpowiada, nie zapominając o bardziej praktycznej stronie posiadania ogrodu – czyli biorąc pod uwagę własne możliwości, jeśli chodzi o czas i pracę poświęcaną na pielęgnację ogrodu. Możesz modyfikować założenia każdego stylu, ale powinieneś trzymać się ogólnych ram koncepcji, którą wybrałeś. Nie da się w jednym ogrodzie zawrzeć wszystkich elementów, trzeba wybierać – ramy każdego stylu pomagają ustalić, z których elementów, skądinąd atrakcyjnych, trzeba zrezygnować w imię spójności koncepcji i dobrego smaku.
Jeśli masz trudności z wyobrażeniem sobie, jaki konkretny styl odpowiadałby ci najbardziej, pomyśl o ogrodach, w których byłeś i które oglądałeś (także na zdjęciach). Jakie są wspólne elementy tych ogrodów, które Ci się podobają? Jakie są wspólne elementy tych, które zdecydowanie Ci się nie podobają? Gdy uda Ci się to zdefiniować, na pewno dobierzesz styl zgodny z Twoim gustem i wyobrażeniami.
Zacznij pracę nad projektowaniem ogrodu od sporządzenia szkicu, na którym umieścisz wszystko, co w tej chwili w ogrodzie się znajduje, zarówno elementy, które zachowasz, jak i te, które usuniesz. Jeśli Twój ogród ma powstać wokół nowo wybudowanego budynku, zapewne szkic będzie bardzo prosty, bardziej skomplikowane jest naniesienie na papier starego, zaniedbanego ogrodu, jeśli taki właśnie planujesz zagospodarować na nowo.
Możesz wykorzystać podkłady geodezyjne, powiększone do odpowiedniej skali, z reguły znajduje się już na nich budynek. Umiejscowienie innych elementów, np. drzew, można wyznaczyć mierząc ich odległość od dwóch charakterystycznych punktów, np. narożnika domu i narożnika ogrodzenia, wylotu kanalizacji, studzienki wodomierzowej czy innego podobnego punktu, którego położenie znamy. Po przeliczeniu we właściwej skali można te charakterystyczne punkty nanieść na swój szkic.
Na szkicu zaznacz także spadki terenu, miejsca, gdzie gromadzi się woda po deszczu oraz obszar nasłoneczniony i zaciemniony przez większość dnia (orientacyjnie). Pomoże Ci to zaplanować nasadzenia.
Sporządzanie projektu
Sporządzanie projektu
Narysowanie sobie wymyślonego przez siebie ogrodu to praca, której wielu ludzi stara się uniknąć. Faktycznie, jest to zajęcie pracochłonne, ale jego zalety trudno przecenić. Tak naprawdę często dopiero ujrzenie na papierze swojego projektu, we właściwej skali pozwala dokładnie ocenić jego wady i zalety oraz zweryfikować niektóre rozwiązania. Można pominąć dokładne rozrysowanie roślin na rabatach, zwłaszcza, jeśli dysponuje się już pewnym doświadczeniem, ale zdecydowanie warto narysować chociaż ogólny zarys tych rabat, umiejscowienie wszystkich ważnych punktów w ogrodzie (jak budynki, placyki, altanki, ścieżki, większe drzewa i krzewy, oczko wodne itd.). Trzeba zadbać, aby wszystkie elementy były umieszczone na rysunku we właściwej skali (inaczej można np. źle ocenić ilość miejsca, którą dysponujemy na rośliny) i we właściwym położeniu w stosunku do innych, stałych elementów. Jeśli planujemy ogród w stylu formalnym, gdzie każdy element ma ściśle określone położenie, rozrysowanie miejsca posadzenia każdej rośliny prawdopodobnie i tak okaże się konieczne.
Rysując plan postaraj się wyobrazić sobie, jak będziesz korzystał z ogrodu i poszczególnych miejsc – np. planując miejsce na grill, wyobraź sobie, jak będzie przebiegało przygotowywanie posiłku na nim, czyli skąd i dokąd trzeba będzie przynosić opał do grilla oraz produkty do grillowania (trzeba zapewnić wygodne dojście), gdzie będzie można usiąść, aby zjeść gotowy posiłek, gdzie będą wyrzucane odpadki itd. Takie planowanie pozwoli uniknąć rozwiązań zupełnie nieużytecznych, np. zaplanowania grilla tak, że korzystanie z niego będzie udręką organizacyjną.
Postaraj się wyobrazić sobie w jakich sytuacjach i jaką drogą będziesz chciał poruszać się po ogrodzie i zaplanuj ścieżki we właściwych miejscach. Nie ma sensu utrudniać sobie życia i zagradzać przejście w miejscu, gdzie prowadziłaby najkrótsza droga. Może to być irytujące dla użytkowników ogrodu albo może spowodować, że ścieżka i tak się w tym miejscu pojawi. Dojścia często używane (np. do grządki ze zieleniną czy do śmietnika) powinny być raczej krótkie i proste, ścieżki tylko spacerowe mogą być kręte. Unikaj ostrych zakrętów i przeszkód na drodze.
Zaplanuj wystarczającą ilość miejsca tam, gdzie przewidujesz spotkania ze znajomymi czy zabawy dzieci. Jeśli nie jesteś pewien, ile miejsca potrzebujesz, ustaw meble ogrodowe tak, jakby siedziała na nich grupa znajomych i zmierz, ile miejsca zajmują; poproś dzieci, by zagrały w piłkę np. na szkolnym boisku i sprawdź, w jakiej odległości rośliny ozdobne będą bezpieczne.
Przy planowaniu nasadzeń bądź elastyczny. Zdecyduj, które gatunki staną się podstawą twojego ogrodu i będą w nim dominować. Natomiast w doborze pozostałych, będących wypełnieniem kompozycji roślin, możesz sobie pozwolić na większą dowolność, zależnie od tego, co jest dostępne (i tanie) w okolicznych szkółkach lub co lepiej u Ciebie rośnie. Dla przykładu podsadzenie grupy krzewów bodziszkami może okazać się równie udane, jak podsadzenie ich miodunką. Planując posadzenie konkretnych gatunków warto zapoznać się z ofertą lokalnych szkółek i punktów sprzedaży – rośliny wybrane w książkach i czasopismach mogą się okazać niedostępne.
Jeśli w twoim ogrodzie są już jakieś rośliny, np. pozostawione przez poprzednich właścicieli, musisz zdecydować, czy warto je zachować, czy lepiej się ich pozbyć i potraktować to miejsce jako dziewiczy teren. Ogólna zasada powinna być taka, że szczególnie godne zachowania są wszelkie drzewa i krzewy (zresztą na ich wycinkę trzeba uzyskać specjalne pozwolenie), z wyjątkiem owocowych, jeśli ich owoce nie są atrakcyjne, a także duże i ładne okazy bylin, zwłaszcza tych wolnorosnących. Natomiast pojedyńcze zdziczałe byliny można łatwo przesadzić lub zastąpić nowymi, więc nie należy się sugerować ich obecnością. Drzewa, zwłaszcza stare i efektowne, są tak cenne, że do nich należy dostosować układ ogrodu i w pewnym stopniu jego styl. Nie ma niczego, co przy największych nawet kosztach mogłoby zastąpić efekt, jaki daje kilkudziesięcioletnie, wyrośnięte drzewo, więc zamiana nigdy nie wyjdzie na dobre ogrodowi. Ogród, założony z wykorzystaniem jednego lub kilku starych drzew zawsze sprawia wrażenie starszego i bardziej okazałego, niż jest w rzeczywistości, co zwłaszcza w pierwszych latach ma znaczenie. Jeśli na naszej działce znajdują się nawet małe siewki drzew, warto trzy razy przemyśleć usunięcie każdej z nich – ich obecność oznacza, że dobrze się tu czują, a osiągnięcie obecnych rozmiarów zajęło im parę lat.
Jak nie projektować ogrodu – pospolite błędy | Przeniesienie projektu w teren
Jak nie projektować ogrodu – częste błędy
- Zaczynaj od projektu, a nie od sadzenia roślin. Często początkujący posiadacze ogrodów bywają obdarowywani roślinami przez rodzinę i znajomych, lub też ulegają pokusie zakupu większej ilości roślin w szkółce czy markecie, dobierając je pod kątem wyglądu lub, co gorsza, wyłącznie ceny. Jeśli rośliny takie zostaną posadzone bez żadnego planu, w krótkim czasie ogród będzie zarośniętą dżunglą, niestety robiącą wrażenie bałaganu i braku pielęgnacji.
Jeśli masz znajomych, którzy mają własne ogrody i mogą Ci podarować niektóre rośliny, to jesteś w znakomitej sytuacji. Możesz podglądać ich rozwiązania, przyjrzeć się ich roślinom i zdecydować, czego chcesz u siebie. Najlepszym rozwiązaniem jest narysowanie sobie własnego projektu (chociażby z grubsza) i wyprawa do takiego zaprzyjaźnionego ogrodu, w czasie której możesz poprosić o konkretne rośliny czy sadzonki – i dostać dokładnie to, czego potrzebujesz. - Wybieraj rośliny, które będą się dobrze czuły w Twoim ogrodzie. Niezależnie od tego, jak bardzo podobają Ci się wrzosy, sadzenie ich na wapiennym zboczu jest skazywaniem się na porażkę. Jeśli bardzo zależy Ci na konkretnym gatunku, którego wymagania są odmienne niż warunki w Twoim ogrodzie, może spróbować np. wymienić glebę we fragmencie ogrodu, codziennie podlewać roślinę, skonstruować osłonę od wiatru itp. – najprawdopodobniej jednak ta roślina nigdy nie będzie się prezentować tak atrakcyjnie jak inna, której dane warunki odpowiadają.
- Opracuj od razu spójną koncepcję dla całego ogrodu. Właściciele dużych ogrodów często zaczynają ich zagospodarowywanie od domu, stopniowo rozszerzając uprawiany obszar, ze względów organizacyjnych i finansowych. Nie ma w tym nic złego czy niewłaściwego, ale pod warunkiem, że istnieje jakiś plan, który stopniowo jest realizowany. Zakładanie ogrodu na zasadzie „następny kawałek jakoś obsadzę, gdy przyjdzie mi do głowy jakiś nowy pomysł” prowadzi do powstania bałaganiarskiego, chaotycznego wnętrza, w którym nic do siebie nie pasuje. To trochę tak, jak gdyby planując budowę domu stwierdzić „na początek potrzebuję kuchni i jednego pokoju, a gdy mi braknie miejsca, dobuduję sobie następne pomieszczenie”. Można w ten sposób budować, ale jest to skomplikowane organizacyjnie i technicznie, a ostateczny efekt jest kiepski, zarówno pod względem użytkowym, jak i (może przede wszystkim) estetycznym. Jeśli nie możesz od razu zagospodarować całego ogrodu, wybierz z projektu fragmenty, od których zaczniesz, a resztę podziel na następne etapy. Niezależnie od terminu ukończenia całości, warto jak najwcześniej posadzić drzewa – one rosną najdłużej i szkoda każdego sezonu.
- Nie przesadzaj z różnorodnością. Nie znaczy to, że Twój ogród ma być ubogi czy monotonny, jednak we wszystkim ważny jest umiar. Niektóre style ogrodowe można łączyć ze sobą, ale wymaga to sporo wyczucia i praktyki od projektanta – jeśli dopiero zaczynasz, bezpieczniej będzie zdecydować się na jeden, konkretny styl. Nie ulegaj pokusie wybierania pojedyńczych atrakcyjnych elementów z różnych stylów, nawet, jeśli bardzo Ci się podobają – niestety połączenie w jednym, zwłaszcza niewielkim ogrodzie, na przykład klasycznego zegara słonecznego, rabaty ze słoneczników i nagietków, szczepionej wierzby i japońskiej kamiennej latarenki nie będzie eksponowało urody żadnego z tych elementów, za to sprawi wrażenie zbieraniny, która znalazła się w danym miejscu przez czysty przypadek. Nie przesadzaj też z ilością gatunków i odmian – pamiętaj, to twój ogród ozdobny, a nie kolekcja botaniczna! Nawet, jeśli w szkółce widzisz 30 odmian wrzośców, wszystkie atrakcyjne, pohamuj swój zachwyt i nie kupuj wszystkich. Posadzenie ich razem nie pozwoli docenić walorów żadnej z nich. Wybierz jedną lub dwie kontrastowe odmiany i kup więcej egzemplarzy każdej z nich – posadzone w sporej grupie dadzą olśniewający efekt. Sadzenie roślin danego gatunku i odmiany w większej grupie powinno być Twoją podstawową zasadą (wyjątkiem mogą być jedynie bardzo duże, majestatyczne byliny oraz krzewy).
- Oglądaj ogrody w swojej okolicy, ale nie odtwarzaj tego, co mają sąsiedzi. Mało prawdopodobne, żebyś dobrze się czuł w ogrodzie, jakich wokół są dziesiątki – to powinno być miejsce odzwierciedlające Twoją osobowość. Dostosowanie swojego ogrodu do otoczenia jest ważne, ale nie znaczy, że Twój ogród ma być kopią ogrodu sąsiada. Jeśli w okolicy ogrody są bardzo monotonne, oglądaj zdjęcia w prasie ogrodniczej i albumach – na pewno trafisz na rozwiązanie, które do Ciebie przemówi i Cię zainspiruje do stworzenia własnego ogrodu.
- Nie traktuj ogrodu jako jeszcze jednego pokoju w domu, a roślin jako mebli, które należy w tym pokoju ustawić. Częsty obrazek – środek ogrodu zajmuje prostokątny trawnik („dywan”), a wzdłuż ogrodzenia posadzone są rzędem rozmaite rośliny, najczęściej spore iglaki (jak regały pod ścianami), na środku trawnika ustawia się stół i krzesła. Takie potraktowanie ogrodu nie pozwala wydobyć z niego tego, co najcenniejsze – naturalnego piękna roślin, możliwości kontaktu z naturą, wrażenia dynamiki, swobody i harmonii przyrody. Żywe rośliny potraktowane jak martwe obiekty niestety zaczynają sprawiać wrażenie, jakby faktycznie nimi były. Jeśli masz trudności z oderwaniem się od „pokojowego” schematu myślenia, spróbuj zacząć planowanie ogrodu od znaczących elementów, które umieścisz na środku (np. duże drzewo, oczko wodne, efektowna rabata) – będzie Ci łatwiej zaplanować ich otoczenie, niż zaczynając od pustej połaci trawnika. Wyznacz też miejsca w ogrodzie, które będą służyły jako placyki (utwardzone lub nie) do ustawiania stołów i krzeseł – nie traktuj całego ogrodu jako dużego placyku, którego brzegi trzeba jedynie jakoś osłonić przed wzrokiem innych – szkoda cennego miejsca.
- Wzoruj się na ogrodach podobnego typu jak Twój – ozdobnych ogrodach przydomowych, a nie na nasadzeniach wokół stacji benzynowych czy fastfoodów. W ostatnich latach wręcz modny stał się pewien sposób obsadzania ogrodu – kawałek równego trawnika, obsadzony wokół grupami iglaków, głównie żywotników, cyprysików i jałowców – odmian o barwnych igłach i łuskach, uzupełnionych paroma gatunkami liściastymi, przede wszystkim irgami. Czasem na trawniku dosadzone są jeszcze pojedyńcze krzewy, np. hortensje. Bylin nie ma wcale lub występują jedynie szczątkowo, całość grubo podsypana korą. Tego typu ogród jest powtarzalny w setkach egzemplarzy, podobnych do siebie jak dwie krople wody. Owszem, dobrze się on sprawdza jako oprawa stacji benzynowej lub fasfoodu – jest w miarę prosty w pielęgnacji, tak samo wygląda cały rok, także zimą, nie trzeba się martwić o przekwitające rośliny czy o ich zmienność w ciągu sezonu. Te zalety powodują, że firmy często go stosują. I dokładnie te cechy powinny skłaniać do tego, by w żadnym wypadku nie zakładać sobie takiego ogrodu pod własnym oknem, podobnie jak nie komponujemy domowego, niedzielnego obiadu z hamburgera z frytkami i colą. We własnym ogrodzie ceni się raczej indywidualność niż sztampę, nawet użyteczną.
Aby ułatwić sobie to zadanie, nanieś na swój rysunek siatkę kwadratów o boku np. 1m (w większych ogrodach bardziej użyteczna może być siatka o oczku 2m) we właściwej skali. Siatka pozwoli Ci bardzo dokładnie odczytywać z rysunku położenie poszczególnych elementów i ich odległości między sobą bez konieczności przeprowadzania każdorazowo pomiaru. Przy wyznaczaniu położenia zaplanowanych elementów w naturze, można również przenieść siatkę w teren, np. zaznaczając odległość co metr na ogrodzeniu, albo rozpinając sznurek z węzłami rozmieszczonymi co jeden metr. Tego typu rozwiązania znacznie ułatwiają pracę. Dobrym sposobem ustalenia położenia jakiegoś punktu w przestrzeni jest zmierzenie na rysunku odległości tego punktu od dwóch charakterystycznych obiektów, np. pnia drzewa i narożnika domu, a następnie przeliczenie tej odległości wg skali i odnalezienie tego punktu w terenie (czyli niejako odwrotność techniki stosowanej przy sporządzaniu szkicu sytuacyjnego). Wyznaczone punkty zaznacz w najwygodniejszy w danej sytuacji sposób, np. wkopując palik, robiąc płytki wykop szpadlem. Do wyznaczania obrysu dużych elementów, jak rabaty czy oczka wodne można posłużyć się wężem ogrodniczym, który daje się dowolnie układać (wygodniejszy niż sznurek ze względu na swój ciężar).
Po zaznaczeniu wszystkich elementów nie pozostaje już nic innego, jak przystąpić do działania. W pierwszym rzędzie powinieneś wykonać wszelkie prace budowlane i montażowe – ewentualne murki, ścieżki, utwardzone placyki, altany i podpory pod pnącza. Pamiętaj, że w bardziej skomplikowanych przypadkach takie prace mogą ciągnąć się przez szereg dni i spowodować zniszczenie roślin w najbliższym otoczeniu – dlatego ich sadzenie, czy nawet oznaczenie ich dokładnego rozplanowania warto wykonać dopiero po zakończeniu tych prac.
Jeśli nie sporządziłeś bardzo szczegółowych rysunków przedstawiających obsadzenie rabat, warto jest przed ostatecznym posadzeniem roślin porozmieszczać je na przyszłej rabacie w pojemnikach, ocenić efekt i wprowadzić ewentualne zmiany. Z tego względu najlepiej zebrać od razu wszystkie rośliny, które mają tworzyć konkretną rabatę. Przy tworzeniu rabaty etapami może zajść konieczność przesadzenia niektórych roślin wkrótce po posadzeniu, co nigdy nie jest dla nich korzystne. Jeśli nie jesteś pewien miejsca sadzenia, lepiej przechować roślinę przez kilka czy kilkanaście dni w pojemniku, w którym została kupiona.
Subskrybuj:
Posty (Atom)