Popularne posty

piątek, 16 grudnia 2011

Jak nie projektować ogrodu – pospolite błędy | Przeniesienie projektu w teren


Jak nie projektować ogrodu – częste błędy
  1. Zaczynaj od projektu, a nie od sadzenia roślin. Często początkujący posiadacze ogrodów bywają obdarowywani roślinami przez rodzinę i znajomych, lub też ulegają pokusie zakupu większej ilości roślin w szkółce czy markecie, dobierając je pod kątem wyglądu lub, co gorsza, wyłącznie ceny. Jeśli rośliny takie zostaną posadzone bez żadnego planu, w krótkim czasie ogród będzie zarośniętą dżunglą, niestety robiącą wrażenie bałaganu i braku pielęgnacji.
    Jeśli masz znajomych, którzy mają własne ogrody i mogą Ci podarować niektóre rośliny, to jesteś w znakomitej sytuacji. Możesz podglądać ich rozwiązania, przyjrzeć się ich roślinom i zdecydować, czego chcesz u siebie. Najlepszym rozwiązaniem jest narysowanie sobie własnego projektu (chociażby z grubsza) i wyprawa do takiego zaprzyjaźnionego ogrodu, w czasie której możesz poprosić o konkretne rośliny czy sadzonki – i dostać dokładnie to, czego potrzebujesz.
  2. Wybieraj rośliny, które będą się dobrze czuły w Twoim ogrodzie. Niezależnie od tego, jak bardzo podobają Ci się wrzosy, sadzenie ich na wapiennym zboczu jest skazywaniem się na porażkę. Jeśli bardzo zależy Ci na konkretnym gatunku, którego wymagania są odmienne niż warunki w Twoim ogrodzie, może spróbować np. wymienić glebę we fragmencie ogrodu, codziennie podlewać roślinę, skonstruować osłonę od wiatru itp. – najprawdopodobniej jednak ta roślina nigdy nie będzie się prezentować tak atrakcyjnie jak inna, której dane warunki odpowiadają.
  3. Opracuj od razu spójną koncepcję dla całego ogrodu. Właściciele dużych ogrodów często zaczynają ich zagospodarowywanie od domu, stopniowo rozszerzając uprawiany obszar, ze względów organizacyjnych i finansowych. Nie ma w tym nic złego czy niewłaściwego, ale pod warunkiem, że istnieje jakiś plan, który stopniowo jest realizowany. Zakładanie ogrodu na zasadzie „następny kawałek jakoś obsadzę, gdy przyjdzie mi do głowy jakiś nowy pomysł” prowadzi do powstania bałaganiarskiego, chaotycznego wnętrza, w którym nic do siebie nie pasuje. To trochę tak, jak gdyby planując budowę domu stwierdzić „na początek potrzebuję kuchni i jednego pokoju, a gdy mi braknie miejsca, dobuduję sobie następne pomieszczenie”. Można w ten sposób budować, ale jest to skomplikowane organizacyjnie i technicznie, a ostateczny efekt jest kiepski, zarówno pod względem użytkowym, jak i (może przede wszystkim) estetycznym. Jeśli nie możesz od razu zagospodarować całego ogrodu, wybierz z projektu fragmenty, od których zaczniesz, a resztę podziel na następne etapy. Niezależnie od terminu ukończenia całości, warto jak najwcześniej posadzić drzewa – one rosną najdłużej i szkoda każdego sezonu.
  4. Nie przesadzaj z różnorodnością. Nie znaczy to, że Twój ogród ma być ubogi czy monotonny, jednak we wszystkim ważny jest umiar. Niektóre style ogrodowe można łączyć ze sobą, ale wymaga to sporo wyczucia i praktyki od projektanta – jeśli dopiero zaczynasz, bezpieczniej będzie zdecydować się na jeden, konkretny styl. Nie ulegaj pokusie wybierania pojedyńczych atrakcyjnych elementów z różnych stylów, nawet, jeśli bardzo Ci się podobają – niestety połączenie w jednym, zwłaszcza niewielkim ogrodzie, na przykład klasycznego zegara słonecznego, rabaty ze słoneczników i nagietków, szczepionej wierzby i japońskiej kamiennej latarenki nie będzie eksponowało urody żadnego z tych elementów, za to sprawi wrażenie zbieraniny, która znalazła się w danym miejscu przez czysty przypadek. Nie przesadzaj też z ilością gatunków i odmian – pamiętaj, to twój ogród ozdobny, a nie kolekcja botaniczna! Nawet, jeśli w szkółce widzisz 30 odmian wrzośców, wszystkie atrakcyjne, pohamuj swój zachwyt i nie kupuj wszystkich. Posadzenie ich razem nie pozwoli docenić walorów żadnej z nich. Wybierz jedną lub dwie kontrastowe odmiany i kup więcej egzemplarzy każdej z nich – posadzone w sporej grupie dadzą olśniewający efekt. Sadzenie roślin danego gatunku i odmiany w większej grupie powinno być Twoją podstawową zasadą (wyjątkiem mogą być jedynie bardzo duże, majestatyczne byliny oraz krzewy).
  5. Oglądaj ogrody w swojej okolicy, ale nie odtwarzaj tego, co mają sąsiedzi. Mało prawdopodobne, żebyś dobrze się czuł w ogrodzie, jakich wokół są dziesiątki – to powinno być miejsce odzwierciedlające Twoją osobowość. Dostosowanie swojego ogrodu do otoczenia jest ważne, ale nie znaczy, że Twój ogród ma być kopią ogrodu sąsiada. Jeśli w okolicy ogrody są bardzo monotonne, oglądaj zdjęcia w prasie ogrodniczej i albumach – na pewno trafisz na rozwiązanie, które do Ciebie przemówi i Cię zainspiruje do stworzenia własnego ogrodu.
  6. Nie traktuj ogrodu jako jeszcze jednego pokoju w domu, a roślin jako mebli, które należy w tym pokoju ustawić. Częsty obrazek – środek ogrodu zajmuje prostokątny trawnik („dywan”), a wzdłuż ogrodzenia posadzone są rzędem rozmaite rośliny, najczęściej spore iglaki (jak regały pod ścianami), na środku trawnika ustawia się stół i krzesła. Takie potraktowanie ogrodu nie pozwala wydobyć z niego tego, co najcenniejsze – naturalnego piękna roślin, możliwości kontaktu z naturą, wrażenia dynamiki, swobody i harmonii przyrody. Żywe rośliny potraktowane jak martwe obiekty niestety zaczynają sprawiać wrażenie, jakby faktycznie nimi były. Jeśli masz trudności z oderwaniem się od „pokojowego” schematu myślenia, spróbuj zacząć planowanie ogrodu od znaczących elementów, które umieścisz na środku (np. duże drzewo, oczko wodne, efektowna rabata) – będzie Ci łatwiej zaplanować ich otoczenie, niż zaczynając od pustej połaci trawnika. Wyznacz też miejsca w ogrodzie, które będą służyły jako placyki (utwardzone lub nie) do ustawiania stołów i krzeseł – nie traktuj całego ogrodu jako dużego placyku, którego brzegi trzeba jedynie jakoś osłonić przed wzrokiem innych – szkoda cennego miejsca.
  7. Wzoruj się na ogrodach podobnego typu jak Twój – ozdobnych ogrodach przydomowych, a nie na nasadzeniach wokół stacji benzynowych czy fastfoodów. W ostatnich latach wręcz modny stał się pewien sposób obsadzania ogrodu – kawałek równego trawnika, obsadzony wokół grupami iglaków, głównie żywotników, cyprysików i jałowców – odmian o barwnych igłach i łuskach, uzupełnionych paroma gatunkami liściastymi, przede wszystkim irgami. Czasem na trawniku dosadzone są jeszcze pojedyńcze krzewy, np. hortensje. Bylin nie ma wcale lub występują jedynie szczątkowo, całość grubo podsypana korą. Tego typu ogród jest powtarzalny w setkach egzemplarzy, podobnych do siebie jak dwie krople wody. Owszem, dobrze się on sprawdza jako oprawa stacji benzynowej lub fasfoodu – jest w miarę prosty w pielęgnacji, tak samo wygląda cały rok, także zimą, nie trzeba się martwić o przekwitające rośliny czy o ich zmienność w ciągu sezonu. Te zalety powodują, że firmy często go stosują. I dokładnie te cechy powinny skłaniać do tego, by w żadnym wypadku nie zakładać sobie takiego ogrodu pod własnym oknem, podobnie jak nie komponujemy domowego, niedzielnego obiadu z hamburgera z frytkami i colą. We własnym ogrodzie ceni się raczej indywidualność niż sztampę, nawet użyteczną.

Przeniesienie projektu w teren
Aby ułatwić sobie to zadanie, nanieś na swój rysunek siatkę kwadratów o boku np. 1m (w większych ogrodach bardziej użyteczna może być siatka o oczku 2m) we właściwej skali. Siatka pozwoli Ci bardzo dokładnie odczytywać z rysunku położenie poszczególnych elementów i ich odległości między sobą bez konieczności przeprowadzania każdorazowo pomiaru. Przy wyznaczaniu położenia zaplanowanych elementów w naturze, można również przenieść siatkę w teren, np. zaznaczając odległość co metr na ogrodzeniu, albo rozpinając sznurek z węzłami rozmieszczonymi co jeden metr. Tego typu rozwiązania znacznie ułatwiają pracę. Dobrym sposobem ustalenia położenia jakiegoś punktu w przestrzeni jest zmierzenie na rysunku odległości tego punktu od dwóch charakterystycznych obiektów, np. pnia drzewa i narożnika domu, a następnie przeliczenie tej odległości wg skali i odnalezienie tego punktu w terenie (czyli niejako odwrotność techniki stosowanej przy sporządzaniu szkicu sytuacyjnego). Wyznaczone punkty zaznacz w najwygodniejszy w danej sytuacji sposób, np. wkopując palik, robiąc płytki wykop szpadlem. Do wyznaczania obrysu dużych elementów, jak rabaty czy oczka wodne można posłużyć się wężem ogrodniczym, który daje się dowolnie układać (wygodniejszy niż sznurek ze względu na swój ciężar).
Po zaznaczeniu wszystkich elementów nie pozostaje już nic innego, jak przystąpić do działania. W pierwszym rzędzie powinieneś wykonać wszelkie prace budowlane i montażowe – ewentualne murki, ścieżki, utwardzone placyki, altany i podpory pod pnącza. Pamiętaj, że w bardziej skomplikowanych przypadkach takie prace mogą ciągnąć się przez szereg dni i spowodować zniszczenie roślin w najbliższym otoczeniu – dlatego ich sadzenie, czy nawet oznaczenie ich dokładnego rozplanowania warto wykonać dopiero po zakończeniu tych prac.
Jeśli nie sporządziłeś bardzo szczegółowych rysunków przedstawiających obsadzenie rabat, warto jest przed ostatecznym posadzeniem roślin porozmieszczać je na przyszłej rabacie w pojemnikach, ocenić efekt i wprowadzić ewentualne zmiany. Z tego względu najlepiej zebrać od razu wszystkie rośliny, które mają tworzyć konkretną rabatę. Przy tworzeniu rabaty etapami może zajść konieczność przesadzenia niektórych roślin wkrótce po posadzeniu, co nigdy nie jest dla nich korzystne. Jeśli nie jesteś pewien miejsca sadzenia, lepiej przechować roślinę przez kilka czy kilkanaście dni w pojemniku, w którym została kupiona.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz